sobota, 23 lipca 2016

Kajman, „K2”, Step Record

Paweł Chmielewski
("Projektor" - 2/2013)
Kajman (Michał Radzian), kieleckiego raper zaczynał w 1995 r. Dwa lata później wydał wraz z grupą Wizja H24 płytę „R.A.P.H.24”, w 2004 r. album „Ciszy Przerwa”, zaś w 2008 r. solowy krążek „Bluźnierca”, potem „Semtex” (2009). 
W ubiegłym roku podpisał kontrakt z wytwórnią Step Record. Do współpracy przy powstaniu najnowszej płyty namówił znanych w Polsce raperów m.in. Sobotę (Michał Sobolewski ze Szczecina), Pezeta (Paweł Kapliński z Warszawy) i Borixona (kielczanin Tomasz Borycki, kiedyś Wzgórze Ya-Pa 3).
„K2” to zestaw dziewiętnastu kompozycji. Oparte są – jak zresztą w każdym utworze tego gatunku – na mniej lub bardziej wyszukanych bitach. Autorem aż siedmiu jest David Gutjar ze Stargardu Szczecińskiego, który nie zaproponował Kajmanowi jednorodnej i nużącej ścieżki muzycznej, ale zróżnicował ją, dostosowując do tematyki każdego z kawałków.
Michał Radzian dojrzał jako wokalista, w porównaniu ze wcześniejszymi produkcjami znacznie poprawił dykcję. I rozlicza się z rapem, i z przeszłością. Powraca do korzeni, gdy nurt był czystym undergroundem, trochę romantycznym, bez dyktatu sławy i pieniądza. Bez Internetu, mp3, ale z atmosferą niezapomnianych koncertów. Nie brakuje w tekstach stałych elementów: wielkomiejskiej biedy, pozornego blichtru, ale Kajman zaczyna patrzeć na świat z dystansem. Wkroczył w „smugę cienia”.