Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Szalej maleńka”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Szalej maleńka”. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lipca 2016

Lesbollah, „Szalej maleńka”, United Record Studio

Paweł Chmielewski
("Projektor" - 2/2013)

Zespół stworzyli w 2008 r. Michał „Karaz” Krysiński (wokal) i Kajetan „Ky–tech” Strzelczyk (wokal, instrumenty elektroniczne), którzy występowali wcześniej m.in. w formacjach Kurz, Kebab, Trudy, Menominni, The Wigas. Dołączył do nich Marcin „Geba” Gęborek na saksofonie. 

Cała trójka znana jest z koncertów i płyt Letko, Kiniora, Stanisława Soyki, Liroya i wielu innych. Do współpracy przy nowym krążku zaprosili Łukasza „Lukę” Wlazło (wokal), Tomasza Przepiórę (gitara) i ludowy zespół Bielinianki.

Swoją postawę w jednym z wywiadów określili jako: „To funk, który terroryzuje. Buntujemy się przeciwko niepotrzebnemu wszczepianiu strachu. Śmiejemy się z tego wszystkiego. Drwimy z terroryzmu”. Fakt, na płycie słychać bardzo wiele nawiązań do muzycznego stylu funk. Saksofon i pozornie łagodne rytmy są złamane ostrą, drapieżną momentami elektroniką. Już sam tytuł „Szalej maleńka” to pułapka – sugeruje produkcję typu dance lub nawet disco polo. Przede wszystkim krążek to jednak wielka satyra na postawę reprezentowaną przez środowisko raperów.

Typowy produkt tego nurtu to przede wszystkim cudze sample i scratche (drapanie płyt winylowych) – tu mamy bardzo profesjonalną oprawę muzyczną oraz melorecytacje i teksty opisujące nędzę życia we współczesnym blokowisku. Oczywiście u raperów nie brakuje również sprzeciwu wobec świata polityki i wielkich pieniędzy. Michał Krysiński (autor tekstów „Lesbollahu”) korzysta z tych motywów, ale i je wykpiwa. Melorecytacja w jego wypadku to: Biki, bęc… cały czarny/ co co?/ czarny/ na zewnątrz biały. Zaś polityczne deklaracje: Jeden koleś w Ameryce chce mieć konflikt nuklearny podbite zaśpiewem Bielinianek tylko potęgują ironiczny charakter wydawnictwa.