Mirosław Krzysztofek
("Projektor" - 1/2015)
Niespodzianka pod choinkę ze strony mojej ulubionej kapeli Motorpsycho. Norweski zespół ma w swoim dorobku ponad 20 płyt. Słuchanie ich to czas nie zmarnowany. Podobnie jest z najnowszym, w 2014 r., już drugim wydawnictwem.
Album ukazał się w formie 8 singli winylowych oraz jednego CD w ograniczonym nakładzie 1200 egzemplarzy.
Niespodzianka pod choinkę ze strony mojej ulubionej kapeli Motorpsycho. Norweski zespół ma w swoim dorobku ponad 20 płyt. Słuchanie ich to czas nie zmarnowany. Podobnie jest z najnowszym, w 2014 r., już drugim wydawnictwem.
Album ukazał się w formie 8 singli winylowych oraz jednego CD w ograniczonym nakładzie 1200 egzemplarzy.

Na tle skostniałego brytyjskiego grania i amerykańskiego konserwatyzmu, Skandynawia jawi się jako oaza nowatorstwa i dobrych pomysłów. I nie chodzi mi tylko o muzykę rockową. Podobnie jest w jazzie i szeroko rozumianej muzyce elektronicznej.
Na koniec subiektywne podsumowanie roku 2014. Kolejność dowolna. Moja ulubiona piątka płyt wydanych w słusznie minionym roku: Cynic „Kindly Bent To Free Us”, Kayo Dot “Coffins On Io”, Motorpsycho „Behind the Sun”, Mark Turner Quartet „Lathe of Heaven”, Sonar “Static Motion”.
Motorpsycho, "The Motorpnakotic Manuscripts", Rune Grammofon, 2014.
Na koniec subiektywne podsumowanie roku 2014. Kolejność dowolna. Moja ulubiona piątka płyt wydanych w słusznie minionym roku: Cynic „Kindly Bent To Free Us”, Kayo Dot “Coffins On Io”, Motorpsycho „Behind the Sun”, Mark Turner Quartet „Lathe of Heaven”, Sonar “Static Motion”.
Motorpsycho, "The Motorpnakotic Manuscripts", Rune Grammofon, 2014.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz